Najlepsze filmy 2017 roku – ranking czyli co warto obejrzeć?

2017 był doskonałym rokiem dla filmu, prawdopodobnie najlepszym od 2013 roku. Wzięliśmy pod uwagę hollywoodzkie produkcje, które miały już swoje premiery w Polsce i stworzyliśmy skromną listę 8 najlepszych filmów 2017 roku.

Ranking filmów 2017 roku!

8. Coco

Aspirujący muzyk, dwunastoletni Miguel, przenosi się do świata umarłych, aby zgłębić tajemnicę rodziny i odnaleźć swojego pra-pradziadka Ernesta de la Cruza – legendarnego piosenkarza. Coco jest jednym z najbardziej oszałamiających filmów Pixara; sposób, w jaki twórcy Lee Unkrich i Adrian Molina ukazali podziemny świat umarłych jest piękny, (paradoksalnie) żywy i bujny. To animowane dzieło sztuki doprowadzi cię zarówno do łez szczęścia, jak i wzruszenia, przeniesie w świat przeszłości i wzbudzi nadzieje na przyszłość. Pixar stworzył film o życiu i śmierci, który jest nie tylko kolorowy, absorbujący i przystępny dla dzieci, ale posiada wiele symbolicznych warstw, niosących lekcje na temat istoty życia i śmierci, które poruszą też dorosłych.

7. Ingrid wyrusza na zachód

Ingrid Thorburn to lekko niezrównoważona, obsesyjna fanka jednej z Instagramowych gwiazd, która postanawia przenieść się do Los Angeles, gdzie chciałaby odnaleźć swoją idolkę i się z nią zaprzyjaźnić. Ingrid wyrusza na zachód jest jednym z najlepszych filmów tego roku, ponieważ jest dość sprawnie sformułowaną krytyką obsesyjnego świata mediów społecznościowych. Mimo wszystko jest to komedia, w której ów komentarz naszej cywilizacji służy jedynie jako tło do opowiedzenia pewnej historii. Film w błyskotliwy sposób przedstawia kwintesencję naszych czasów – i nie chodzi tu wcale o Trumpa, politykę, różnorodność, ani o żadne inne kwestie, które na co dzień są poruszane, ale chodzi o sposób, w jaki o nich mówimy. Chodzi o nas jako społeczeństwo i to, jak technologia w naszych kieszeniach zmieniła nasze nawyki i sposób postrzegania szczęścia.

6. John Wick 2

John Wick 2 to kontynuacja kinowego hitu sprzed trzech lat, który zachwycił widzów i krytyków zjawiskowym kinem akcji. Legendarny super zabójca wraca do kryminalnego świata przestępców, aby pomóc dawnemu wspólnikowi w walce z włoską grupą przestępczą. Chad Stahelski po raz kolejny stworzył porywający i ekscytujący świat, który rządzi się swoimi prawami i wciąga nas bez reszty. Dialog, choreografia walki, sposób ukazania historii i charyzma postaci łączą się i przeplatają, aby dostarczyć nam doskonałe kino akcji. Połączenie atmosfery lat 90. z klimatem koreańskiego kina tworzy świat super zabójców, żyjących w zupełnie innym świecie, ukrytym pod naszą rzeczywistością. Jest to dobra hollywoodzka produkcja, o spójnej i dopracowanej linii fabularnej. Fani pierwszej części nie powinni być rozczarowani.

5. Blade Runner 2049

Trzydzieści lat po wydarzeniach z pierwszego filmu niejaki K (Ryan Gosling), odkrywa od dawna ukryty sekret, który może wstrząsnąć społeczeństwem. Odkrycie K prowadzi go do poszukiwań Rickarda Deckarda (Harrison Ford), byłego replikanta, po którym ślad zaginął 30 lat temu. Najbardziej niewiarygodną cechą Blade Runnera 2049 jest to, że jest to kontynuacja w pełnym tego słowa znaczeniu. Czysta i niefiltrowana. Na dobre i na złe. Duże korporacje dały reżyserowi Denisowi Villeneuve ponad 150 milionów dolarów na zrobienie filmu science-fiction z Ryanem Goslingiem i Harrisonem Fordem, a on odwrócił się i wygłosił długą, powoli poruszającą, celowo tępą medytację nad sensem istnienia. Innymi słowy, nakręcił drugiego Łowcę androidów, sequel który naprawdę może być tak dobry, jak oryginał. Jak to się stało?

4. Dunkierka

Film opowiada o ewakuacji alianckich żołnierzy Imperium Brytyjskiego i Francji, którzy zostali odcięci i otoczeni przez wojska niemieckie od portu w Dunkierce podczas Kampanii francuskiej. Christopher Nolan nakręcił swój najlepszy i najbardziej eksperymentalny film, bazując na pamiętnym epizodzie II wojny światowej. Historia strategicznego odwrotu alianckich żołnierzy mogła być podstawą standardowego filmu wojennego, opowiadającego o dzielnych mężczyznach i ich zażartym patriotyzmie. O dziwo, Dunkierka to rzeczywiście opowieść o dzielnych, zaangażowanych ludziach i ich silnym patriotyzmie, ale jest to również śmiała produkcja, stworzona po to, aby doświadczyć jej na dużym ekranie, gdzie nie można uciec od ukazujących się obrazów i intensywniejącej ścieżki dźwiękowej, dzwoniącej w uszach. Dunkierka to praktycznie niemy film, który opowiada swoją historię poprzez zmartwione twarze, oskarżające spojrzenia i gesty rozpaczy.

3. Star Wars: Ostatni Jedi

W ósmej części serii Gwiezdnych wojen Rey (Daisy Ridley) odnajduje Luke’a Skywalkera (Mark Hamill) i postanawia pod jego okiem wyszkolić się na Mistrza Jedi. Tymczasem Kylo Ren (Adam Driver) staje na czele Najwyższego Porządku i próbuje zniszczyć siły rebeliantów. Rey, Luke, Finn (John Boyega) oraz Poe Dameron (Oscar Isaac) muszą zjednoczyć siły i stanąć w walce z ciemną stroną Mocy. Ostatni Jedi wcale nie burzy spuścizny Star Wars, jak to niektórzy twierdzą. Nowa trylogia ma pokazać sagę z innej strony i poszerzyć zakres jej oddziaływania na młodsze pokolenia. Ostatnia część historii utrzymana jest w konwencji oryginalnej trylogii. Posiada również wiele do niej nawiązań. Niemniej jednak Ostatni Jedi jest czymś dużo większym. Rian Johnson pokazuje to poprzez wprowadzenie do kanonu masy nowych postaci i świeżych, nierzadko surrealistycznych, pomysłów. Jest to mimo wszystko monumentalne i wyjątkowe dzieło, któremu niewiele brakuje do poprzedników. Warto.

2. Uciekaj!

Jest to historia młodego Afroamerykanina, Chrisa Washingtona (Daniel Kaluuya), która wraz ze swoją białą partnerką, Rose Armitage (Allison Williams) udaje się do posiadłości jej rodziców. Chłopak szybko zauważa, że w domu panuje dziwna atmosfera, która bynajmniej nie wynika z przyczyn rasowych. Choć Uciekaj! było reklamowane jako film grozy, to twórcom zręcznie udało się uniknąć kiczowatych scen typowych dla rasowych horrorów. Dzięki temu film emanuje nieszablonowością i konsekwentnie buduje napięcie, które wbija widza w fotel. Jordan Peele stworzył warstwową narrację, która jest zgrabnym połączeniem gatunkowego horroru i science fiction z ostrym komentarzem na temat rasizmu i przywilejów społecznych.

1. The Florida Project

Film opowiada o sześcioletniej dziewczynce Moonee (Brooklynn Prince), która wraz ze swoją zbuntowaną mamą Halley (Bria Vinaite) próbują ułożyć sobie życie na obrzeżach Disneylandu. Choć nieświadoma coraz bardziej ryzykownych kroków, jakie podejmuje jej mama, by opłacić pokój w motelu, Moonee jest najszczęśliwszym dzieckiem na świecie. Film Seana Bakera jest głębokim i emocjonalnie dewastującym przedstawieniem życia niższej warstwy społecznej na peryferiach. Jednak film nigdy nie skręca w terytorium przesadnie sentymentalnego czy ponurego, prezentując raczej historię florydzkich bezdomnych fantazyjnymi oczami dziecka. The Florida Project to najbardziej szczery i autentyczny film roku, wspomagany bezpretensjonalnymi występami obsady, którą Baker w dużej mierze wyłuskał prosto z ulicy. W połączeniu z genialnym aktorstwem Willema Defoe jako surowego, lecz współczującego kierownika motelu, The Florida Project to film idealny.

Czytaj więcej:



Najlepsze filmy 2017 roku – ranking czyli co warto obejrzeć?
5 (100%) 1 głosów