Odwieczny problem Snowboard czy Narty

Mimo, że za oknem nie zapowiada się na śnieg my już myślimy o sezonie narciarsko snowboardowym i jak się do niego przygotować.

Jeśli nigdy nie próbowałeś żadnego z tych sportów zimowych, może właśnie w tym roku zdecydujesz się na jedną bądź dwie „deski”.Nie wiesz co będzie dla ciebie odpowiedniejsze, my pomożemy Ci w dokonaniu wyboru.

Jesteś fanem zimowego szaleństwa zobacz, które ośrodki narciarskie są wg nas warte odwiedzenia.

Zarówno jazda nartach jak i snowboard to sporty techniczne, w których angażowane są duże grupy mięśniowe. Chcąc wyjść na stok i czerpać przyjemność z jazdy oraz czuć się bezpiecznie musimy pamiętać by wzmocnić nasze mięśnie – głównie nogi oraz cały pas biodrowy, ale również mięśnie pleców, brzucha, obręczy barkowej, biceps oraz triceps.

Sporty te są sportami bardzo dynamicznymi, gdzie wiele zmiennych czynników składa się na naszą jazdę. Musimy pamiętać, że sposób jazdy dostosowujemy do panujących warunków, ukształtowania terenu i nie zapominajmy że na stoku są również inni ludzie, co często wymaga od nas dynamicznych zahamowań oraz zmiany toru jazdy. Takie nagłe zrywy mocno angażują nasze mięśnie, które właśnie w takich momentach powinny być doskonale przygotowane.

No dobrze, wiemy że musimy się przygotować, ale co wybrać?

Narty sport klasyczny uważany przez “największych snowboardzistów” za sport dla sztywniaków. Ma swoją długą historią, która na przełomie lat ewoluowała. Możesz wybrać z pośród wielu stylów, począwszy od klasycznych zjazdów poprzez Freestyle. Czyli coś zarówno dla osób lubiących techniczną klasykę oraz dla szalonych ziomeczków wariujących na stokach, w snowparkach i na freeridzie.

Narty będą dla Ciebie lepsze niż snowboard jeśli:

  • nie lubisz na początku się wywracać, a obita kość ogonowa to coś czego nie przeżyjesz
  • schodząc z wyciągu, nie chcesz wpinać butów za każdym razem
  • lubisz klasykę z lekką nutką adrenaliny
  • masz problemy z równowagą i balansem ciałem (bujanie w przód i w tył to nie dla mnie)
  • masz problemy z nadgarstkami, przebyte kontuzje (w SNB łatwiej o kontuzje nadgarstków i obręczy barkowej)
  • lubisz się podeprzeć (masz kije)
  • cenisz pozycje bardziej naturalną (jazda na wprost)

Snowboard uważany przez „dojrzałych” narciarzy za sport dla luzaków w szerokich spodniach, którzy w grupkach siedzą na stoku- lans, bans, impreza, ewentualnie oblegają snowparki lub budują niebezpieczne dla innych hopki na stokach. Tak jak narciarstwo ma kilka swoich odsłon i również może to być klasyczna jazda po stokach na lekkim luzie, czy Freestyle gdzie można popisać się nowymi grabami.

Snowboard będzie dla Ciebie lepszy niż narty jeśli:

  • miałeś/ masz problemy z kolanami (na nartach łatwiej o wykręcenia skręcenia, tu obie nogi masz spięte razem)
  • bardzo ważne jest dla Ciebie wygodne chodzenie (miękkie buty)
  • masz problemy z koordynacją ręka noga (mam myśleć o kichach i nartach? O nie )
  • lubisz ten luźny klimat panujący wokół tego sportu (wolne ręce, luźne spodnie…)
  • wiesz że jak się nie przewrócisz to się nie nauczysz (na początku musisz przygotować się na upadki)
  • liczy się fun

Jeśli cenisz sobie fakt żeby zjechać jako tako po pierwszym wejściu na stok to na nartach Ci się to uda na desce już nie.
Na snowboardzie na początku się powywracasz, ale jak już załapiesz pozycje i o co w tym chodzi, to po kilku dniach twoja jazda będzie wyglądała OK. Na snowboardzistę można spojrzeć i stwierdzić, że ktoś umie jeździć, kiedy jest zaledwie po drugim stopniu technicznego wtajemniczenia. Ale im dalej w las tym technika nie wybacza wcześniejszych błędów.
Musisz również określić swoją nogę wiodącą. Ta która jest z przodu podczas ślizgania się na lodzie, czy jazdy na deskorolce będzie twoją wiodącą.
Na nartach żeby wyglądać OK podczas jazdy minie więcej czasu, ponieważ musisz przejść kolejne etapy techniki i tak naprawdę narciarz wygląda najlepiej na najwyższym stopniu wtajemniczenia. Pozycja narciarza nie wybacza.

Oba sporty są, jak już było wspomniane, sportami technicznymi, dlatego aby nauczyć się poprawnej jazdy najlepiej wziąć lekcje u instruktora, który zwróci uwagę na popełniane błędy, których na początku na pewno będzie sporo.

Najtrudniejsze są pierwsze kroki, później to tylko praktyka połączone ze świetną zabawą w otoczeniu wspaniałych widoków ośnieżonych szczytów.

NAJCZĘSTSZE BŁĘDY:

Narty:

  • pozycja na kibelku, czyli pupa wypięta do tyłu, ciężar ciała na tyłach nart (ciało musi być wychylone delikatnie do przodu, wtedy panujesz nad jazdą!)
  • ciągnące się kije – kije nie są po to żeby je za sobą ciągnąć, tylko żeby nimi pracować

Snowboard:

  • pozycja: małpka na kibelku, czyli pupa wypięta do tyłu, głowa znajduje się prawie między kolanami. (Deska, pupa i głowa powinny tworzyć jedną linię)
  • machanie tylną ręką przy skręcie, a ciężar ciała na tylnej nodze (skręcasz całym ciałem, a nie ręką, która pomoże zarzucić tył deski ułatwiając skręt, ciężar na tylnej nodze uniemożliwia kierowanie deską, ciężar ciała powinien być równomiernie rozłożony ew. delikatnie przeniesiony nad przednią nogę)

Wybierając się na stok musisz pamiętać o odpowiednim stroju kurtka, spodnie, KASK, gogle, specjalne skarpety i bielizna termo aktywna. Wybierając długość zarówno nart jak i deski pamiętaj żeby nie sięgały Ci niżej niż pod brodę i nie wyżej niż pod nos.

Co jest łatwiejsze, co daje większa frajdę zdania są podzielone, sprawdź sam!!!

Niby jedni za drugimi nie przepadają i każdy obstaje przy swoim, ale jedno jest pewne wszyscy uwielbiają białe szaleństwo i kiedy tylko jest możliwość uderzają na stok, a po całym dniu szusowania, wszyscy razem bawią się na „Apresie” przy stoku.

Related Posts

  1. Ja po 13 latach jazdy na nartach przerzuciłam się na deske żeby spróbować czegoś nowego- jeżdżę już 8 lat. Ostatnio myślałam żeby wrócić do nart, albo jeździć raz na jednym raz na drugim. Nie ważne jedna czy dwie deski liczy się śnieg, góry i towarzystwo. Wszystkim niezdecydowanym polecam białe szaleństwo.

  2. Ja jeżdżę na nartach i naprawdę denerwujący są ci snowboardziści siedzący na środku stoku, chyba niemyślące stworzenia tylko czekają, aż im ktoś w plecy wjedzie. Na szczęście tych niemądrych z roku na rok jest coraz mniej. 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *