Kalina w kuchni i domowych kuracjach

Kalina to roślina nieco dzisiaj zapomniana. A to właśnie my, kobiety, powinnyśmy o niej szczególnie pamiętać. Dlaczego? Nie tylko dlatego, że jest pięknym krzewem o żywo czerwonych owocach i dzięki temu zaspokoi naszą kobiecą wrażliwość estetyczną. To co dla nas jest szczególnie ważne, to jej walory zdrowotne.

Właściwości odżywcze kaliny

Od wieków ekstrakt z kory i nalewka z jej owoców była typowo kobiecym lekiem stosowanym w bólach miesiączkowych. Po konsultacji z lekarzem mogą z jej dobrodziejstw korzystać kobiety w ciąży. Ekstrakt z kory łagodzi odruch wymiotny, będący zmorą pierwszych miesięcy. Kalina ze względu na właściwości przeciwkrwotoczne i obkurczające jest wykorzystywana w medycynie ludowej w profilaktyce poronień i przedwczesnych porodów. Z tych samych względów zapobiega zbyt obfitym krwawieniom miesiączkowym. Pomoże również paniom, których problemy menstruacyjne powoli już przestają dotyczyć, czyli kobietom w okresie przekwitania. Jesteś zaskoczona tak bogatą „kobiecą” ofertą tego pięknego krzewu? Kalina ma wiele do zaproponowania nie tylko na „babskie” kłopoty.

Naturalna podręczna apteczka

Owoce kaliny stosuje się w dolegliwościach układu pokarmowego, na przykład w chorobie wrzodowej dwunastnicy i żołądka. Zalecane są jako środek na biegunkę, ponieważ zawierają garbniki i działają antybakteryjnie. Odwar z kwiatów przydaje się w przypadku kolki i skurczów jelit. Dzięki zawartości kwasów organicznych, poprawiających działanie gruczołów ślinowych i wydzielanie soków żołądkowych, są środkiem poprawiającym trawienie. Nalewka z kaliny ma działanie moczopędne oraz stymuluje wydzielanie żółci. Odwar z korzeni pomaga w bezsenności, a sok z owoców jest starym sprawdzonym środkiem na kaszel. Świeże owoce mają dobroczynny wpływ na serce i obniżają ciśnienie krwi.

Dla każdego coś smacznego, czyli kalina w kuchni

Kalina to nie tylko podręczna apteczka na wypadek choroby. Jej owoce to bardzo dobry surowiec do sporządzania domowych smakołyków. Co ciekawe, w Polsce nigdy nie były popularne, pewnie ze względu na swój specyficzny gorzkawy smak. Ale właśnie to dzięki oryginalności kalinowe smakołyki mogą urozmaicić naszą kuchnię. Doceniali to mieszkańcy dawnych Kresów i Rosji, a nawet Skandynawowie. Przygotowywali z kaliny marmolady, kisiele, soki, galaretki, i co może zaskoczyć-nadziewali nią pierogi.

Jeśli chciałabyś samodzielnie przyrządzić kalinowe przetwory, wybierz się na kalinobranie. Jednak uwaga! Roślina ta zgodnie z rozporządzeniem Ministra Środowiska znajduje się pod częściową ochroną. To oznacza, że można ją zbierać w parku, ale już nie w lesie.

Owoce zbieramy od sierpnia do października. Ich gorzkawy smak znika po przemrożeniu. Możemy pozostawić tą kwestię naturze i poczekać do pierwszych przymrozków albo efekt osiągnąć domowym sposobem, posługując się zamrażalnikiem. Korę zbiera się w marcu i kwietniu. Suszy się na słońcu albo w suszarniach w temperaturze 40 stopni. Kwiaty zrywamy w maju.

Uwaga na surowe owoce-są trujące! Powodują, szczególnie u dzieci, wymioty, zawroty głowy i utratę przytomności. Takie objawy są spowodowane spożyciem dużej ilości. Na szczęście po przemrożeniu lub pod wpływem wysokiej temperatury tracą tą fatalną właściwość, dlatego wszystkie kalinowe przetwory są zupełnie bezpieczne. Mamy dla Ciebie kilka smakowitych przepisów na zdrowie i na chorobę.  Warto spróbować!

Konfitura kalinowa z miodem

Potrzebny będzie kilogram owoców i cukru oraz szklanka wody. Przygotowujemy syrop z połowy cukru. Zalewamy nim wymyte i osuszone owoce. Zostawiamy na jeden dzień. Następnie syrop zlewamy i dodajemy pozostały cukier. Zagotowujemy. Zalewamy nim owoce i znów odstawiamy na noc. Gotujemy odparowując do odpowiadającej nam konsystencji. Pasteryzujemy w słoikach.

Sok na kaszel i przeziębienie

Przemrożone owoce rozgnieść i wycisnąć sok. Doprowadzić wolno do wrzenia. Chwilę potrzymać na małym ogniu. Jeszcze gorący przelać do słoików i pasteryzować przez około 15 minut. Osłodzić miodem przed samym użyciem. Świetnie nadaje się na przeziębienia. Stosuje się go też jako środek uspokajający i wzmacniający.

Nalewka na bolesne miesiączki

Dwie szklanki owoców zalej 0,5 l spirytusu i zostaw na 2 tygodnie w ciepłym i ciemnym miejscu. Zlej alkohol, owoce wyciśnij a do powstałego soku wlej 1,5 szklanki płynnego miodu. Połącz z 0,5 l wódki i znów odstaw, tym razem na tydzień. Następnie przefiltruj kilkakrotnie i zlej do butelek. Teraz będziesz musiała uzbroić się w cierpliwość-nalewka będzie gotowa za pół roku.

Czytaj więcej:



Kalina w kuchni i domowych kuracjach
5 (100%) 1 głosów