Dlaczego nie chudnę? Sprawdź co robisz źle!

„ Od jutra się odchudzam!” Ile razy już to słyszałaś od swojej koleżanki? A może sama bywałaś autorką tych słów? Kilka razy w roku z różnych okazji robimy ważne postanowienia. Najmodniejszy, oczywiście, jest Nowy Rok. Czy wiesz, że większość osób podejmujących dietetyczne wyzwanie w Sylwestra, już 10 stycznia z nich rezygnuje? Tak, już po dziesięciu dniach! Potem przychodzi poczucie klęski, frustracja, „to nie dla mnie”, itp. Chcemy dobrze, staramy się, ale wciąż nie wychodzi. Dlaczego?

Czy odchudzanie naprawdę jest takie trudne?

I tak, i nie… Jak zwykle diabeł tkwi w szczegółach, tylko że w tym wypadku te szczegóły są bardzo ważne. Oto kilka istotnych „ detali”, które niweczą Twoje wysiłki.

„Od jutra przechodzę na dietę!”

Stop! Zastanów się. Nagłe podjęcie decyzji bez przemyślenia naraża Cię na porażkę. Odchudzanie to maraton. Tu potrzebna jest determinacja i wytrwałość, a nie słomiany zapał. Dieta to praca nad ciałem, ale i nad psychiką. Będziesz narażona na wiele pokus. Aby się nie poddać, stwórz plan działania i wyznacz sobie cele. I tu stajesz przed kolejną pułapką:

„10 kg w jeden miesiąc!”

Może byśmy tak chciały, ale czy to realne? Hołdowanie zasadzie „wszystko albo nic” często kończy się zniechęceniem. Wyznacz sobie realny cel. Jeśli uda Ci się zrzucić więcej kilogramów niż planowałaś, będzie to skuteczną zachętą do dalszej walki.

„Codziennie staję na wadze i nie widzę postępów!”

Kolejny błąd. Nie stresuj się codziennymi pomiarami. Wahania dobowe wagi są normą, a nasze domowe wagi najczęściej nie są idealnie dokładne. Pół kilograma w tą, czy w tamtą nie robi im różnicy, a Ty niepotrzebnie się frustrujesz. Jasne, chciałybyśmy jak najszybciej zobaczyć rezultaty, najlepiej z dnia na dzień. Przypominamy: bierzesz udział w biegu długodystansowym, nie mierz wyników co 100 metrów. Wystarczy co kilometr, czyli w dyscyplinie odchudzania-co tydzień.

„Ciągle nie mogę schudnąć!”-mówi Twoja koleżanka popijając sok pomarańczowy z kartonu

Powiesz, że przecież sok pomarańczowy jest zdrowy. Pewnie i zdrowy, ale zawiera dużo cukru. Nie wszystko co jest zdrowe, służy zrzucaniu kilogramów. Możemy zjeść kaszkę mannę, ale dodanie do niej rodzynek czy innych owoców suszonych niebezpiecznie podniesie jej kaloryczność. Jeśli myślisz, że zdrowe odżywianie wystarczy, by schudnąć-jesteś w błędzie. Liczenie kalorii nadal obowiązuje.

„Przez cały dzień nic nie jem. Od miesiąca nie tknęłam obiadu a waga ani drgnie!”

Po pierwsze: nie o to chodzi, żeby nic nie jeść. Po drugie: czy na pewno niczego nie wziełaś do ust? Liczy się każdy kęs. Oszukujemy się, nie jedząc obiadów, a nie zwracamy uwagi na drobne przekąski. A to garstka solonych orzeszków, a to batonik-fit, a to trzy czipsy, bo tak nam kusząco zapachniały. Uwierz, w odchudzaniu naprawdę liczą się drobiazgi. Jak to kontrolować? Zapisuj dosłownie wszystko co jesz. Niektórym wydaje się to bezsensowne, ale działa. Po tygodniu zrozumiesz, dlaczego Twoja dieta nie przynosi efektów.

„Ale ja nie lubię biegać!”

To nie biegaj, ale się ruszaj! Najlepszy na schudnięcie jest trening cardio. Co prawda dieta to 70% sukcesu, ale wciąż pozostaje 30% do wykorzystanie właśnie przez aktywność fizyczną. I pamiętaj: nie chodzi tu o rodzinny spacer po parku. Podkręć obroty!

„Wydaję tyle kasy na suplementy i specjalne odżywki-i nic!”

Jeśli odchudzanie opierasz na dietetycznych wspomagaczach, narażasz się na porażkę. Cudów nie ma. Jeszcze nikt nie wygrał tej walki polegając wyłącznie na medykamentach. Producenci wiedzą, że marzy się nam cudowny środek, który załatwiłby sprawę za nas i to najlepiej w tydzień. Zaufaj sobie i weź odpowiedzialność za odchudzanie na siebie.

„Życie zaczyna się po czterdziestce”-problemy z odchudzaniem także!

Nie jest to pocieszająca wiadomość, ale prawdziwa. Im jesteś starsza, tym większą cierpliwością musisz się wykazać, aby schudnąć. Jeśli jesteś kobietą w średnim wieku i skarżysz się, że wciąż nie możesz schudnąć, to być może nie bierzesz pod uwagę tego, że Twój metabolizm zwolnił. Po czterdziestce, a nawet wcześniej, możesz zapomnieć o zasadzie: jeden tydzień-jeden kilogram. Oczekiwanie, że schudniesz tak szybko jak wtedy, gdy miałaś 20 lat, jest nierealne. Rób swoje i daj sobie czas, a efekty przyjdą.

I taka generalnie jest prawda o odchudzaniu: niezależnie jaką dietę wybierzesz, a jest ich sporo, o sukcesie zdecyduje Twoja samodyscyplina. Powodzenia!

Dlaczego nie chudnę? Sprawdź co robisz źle!
5 (100%) 1 głosów

Related Posts

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *